Praktyczne walory, czyli „mamo, przelej pieniądze”

Konto jakim może już operować 13-latek daje mu konkretne możliwości. Może na przykład otrzymywać na nie przelewy z wynagrodzeniem za pracę sezonową, dysponuje także opcjami w zakresie płatności kartą oraz płatności internetowych. Choć nad wszystkim nadal czuwają rodzice, to pewna doza swobody jest i poczucie, że powoli staje się osobą dorosłą.

Jednak trzeba także pamiętać o wymiarze edukacyjnym, bo nie ma lepszego sposobu, by zapoznać się z działaniem instrumentów finansowych aniżeli przekonać się o ich charakterze na własnej skórze. Konto młodzieżowe daje taką szansę.

Kiedy zabrakło pieniędzy.

Finanse o jakich można mówić w przypadku młodej osoby nie są duże, a często jest tak, że kurczą się znacznie szybciej niż by chciano. Najczęściej przy posiadaniu konta kieszonkowe jest przekazywane na drodze przelewów z ROR-u rodziców, tak aby młoda osoba mogła rozporządzać środkami dokładnie tak, jak odbywa się to w dorosłym życiu. A co jeśli pieniążków zabraknie, a syn lub córka znajdują się na przykład na obozie czy wycieczce? Pojawia się problem, z którym trzeba sobie jakoś poradzić.

Przelew „ratunkowy”

Na szczęście w XXI wieku to nie kłopot. Rodzic, dowiedziawszy się o finansowym problemie swojej pociechy, może dokonać przelewu. Jeśli rzecz tyczy się tego samego banku, zazwyczaj środki księgują się na rachunku w czasie rzeczywistym, więc można z nich od razu korzystać.

W przeciwnym razie trzeba będzie nieco poczekać aż staną się dostępne. Tak czy siak młody człowiek ma w takim układzie szansę, aby jednak nie rezygnować z tego, co zamierzał sobie kupić czy opłacić.